Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Sekretny klucz Zapamiętaj mnie

TEMAT: Nanotrajkowe przemyślenia

Odp: Na wesoło 2016/12/11 18:41 #2021966

  • fotolot
  • fotolot Avatar
  • Wylogowany
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Posty: 165
  • Oklaski: -33
  • Otrzymane podziękowania: 87
Paralotniarstwo jest
chronologicznie najmłodszą gałęzią wolnego
latania. Błąd tylko jest taki, że stanowi
równoleglą, więc niezależną od lotni,
ścieżkę ewolucji. A lotnie, to dziś endemiczny,
gatunek, zajmujący drobną niszę ekologiczną
i gdyby nie został poddany ochronie, to by już
wyginął. Paradoksalnie, to eksplodujący rozwój
najmłodszej gałęzi ewolucji (paralotniarstwa),
spowodował, że startowiska całkowicie nie
zarosły. Dzięki temu, poddany ochronie gatunek
(lotnie), znajdują się aktualnie w okresie
mozolnej walki o przetrwanie :). Czego im
serdecznie życzę.

Tomek Poznański[/quote]

____________________________________________________________________________________________________________


Witaj(wierny ;) ) Tomaszu.


Zacytowałem ten Twój stary wpis bo też trochę jeszcze jestem paralotniarzem(za kilka dni spotkamy się na corocznej wigilii w pewnej knajpce) ale od kilku lat moje serce jest bardzo związane z lotniarstwem równinnym oraz stworzeniem mądrych i legalnych podstaw do rozwoju i uprawiania tego sportu u każdego(szczególnie chodzi mi o latanie w ciszy na termice) dla lotniarzy w wieku 50+ .
Wiem konkretnie bez gdybania i okrężnych wymysłów nad celowością i sensem mniejszego zła(w ramach niezależnego reportażu zrobiłem obszerny wywiad z wieloma zacnymi ludżmi,ale najbardziej załamały mnie wydumane intencje wobec lotniarzy Twojego motolotniowego Instruktora, z kolegą zagranicznym Dilerem nie widziałem potrzeby rozmawiać bo ani mnie ani nikogo ze znanych mi pilotów jego typ zabawki wogóle nie ciekawi-wygląda jakby omyłkowo powstała kopia nie tego co nam potrzebne :( ) jak technicznie zbudować ekonomiczne i bezpieczne podstawy szkoleń od zera w kosztach jakie nas interesują czyli 2.5-3tyś.zł oraz mini doszkoleń latających lotniarzy na trike w klasie do 120kg np. za 500zł(bez labiryntów idiotycznej prawnej ślepoty).
Tak jak napisałem jestem z lotniarstwem(swobodnym i napędowym) więc nawet nie komentowałem również Twojego Tomaszu nieco podkręconego marketingowo wpisu(jak to inni paralotniarze zauważyli) jako kilkuminutowego znawcy tematu minitrajek na paraforum z którym się w połowie tak jak i na tym teraz lotniowym nie zgadzam, a doświadzczenia praktyczne w tym konkretnym temacie mam może też niewielkie ale przynajmniej ponad 104 godzinne(z innymi 760) na zasadzie takiej samej, w której najbardziej doświadzczonym pilotem Kasperwinga w Polsce jest nasz kolega Wojtek i mógłby On też dostać rozwolnienia ze strachu nabywając bezsensowne dla niego i śmiertelnie niebezpieczne nawyki ciężkiej szybkiej motolotni.- Wojtek wybacz mi jeśli wolałbyś machnąć ręką ale wiem co piszę bo sam ze względu na pomieszanie nawyków nawet nie odwrotności a właśnie tylko proprcji sterowania w bardzo trudnej sytuacji miałem ok. 12 lat temu incydent z całe szczęście nie zbyt grożnym urazem ciała dlatego dziś piszę o tym w sposób "radykalny" i zdecydowany(opiszę to kiedyć w 'bezpieczeństwie").
Jeśli mamy budować szkoleniowo do 120kg coś normalnego w Polsce to musimy to zrobić wsółpracując my piloci z jakimś otwartym na współpracę Istruktorem z jajami ,(a nie ;) "wesoła skrytożercza motolotniowa klika - Łowcy.b(aranów)"-z całym szacunkiem dla moich komicznych ulubieńców) więc wg. mnie nie licz Wojtek, że sam się wypracuje dobry projekt i dostępny (również finansowo w co nie wątpię) .W Twoim przypadku Ja i Muzyk zrobiliśmy konkretny bezinteresowny gest przekazjąc rury do budowy tandemowego Kaspra na którym jeśli wszystko się powiedzie powinieneś opracować biegunowe itp. testy i przekazać doświadczenia może Andrzejowi, może "Vedze" aby dalej jako instruktorzy "z głową" przekazywali je uczniom no i w pierwszej kolejności oczywiście spowrotem Tobie ;) . Tak jak niedawno w odrodzeniu Kadry tak i w innych "rewolucjach rozsądku"przeciw starej wiadomej naszej"klice od blokad i absurdów" potrzebni będą samozwańcy no i jeśli starczy jeszcze sił na wsparcie i pomoc od Darka Lewka.

Teraz dokończę do Tomasza: -choć jak już wspomniałem nie zgadzam się częściowo z Twoimi wypowiedziami to szanuję jak każdego Pilota i ogólnie się do nich tu odniosę(podobnie jak ktoś na paraforum).
Otóż uważam ,że jeśli zaryzykowałeś i wdałeś się świadomie czy nie świadomie w pewne "ciężko-motolotniowe" układy szkoleniowe to jest Twoje osobiste ryzyko. Osobiście odradzam ten sposób każdemu ponieważ jestem przekonany jak stworzyć odpowiedzialnie o wiele mniej ryzykowny system ale nie nazwę twojego wyboru określając go np. "nie zbyt normalnym" dlatego mam do Ciebie prośbę abyś w tym co piszesz na forach nie ulegał bezgranicznie pierwszym euforycznym doznaniom i wpływom "nawiedzonego ślepego na wszystko inne marketingu(niestety tak to widzę :( )
.Jeśli po pierwszych kilku minutach lotu na użyczonej"dilerowej" minitrajce piszesz na forum jak byś odkrył Amerykę i wyznaczasz majętnym motoparalotnirzom nowe cele sprzętowe to powinieneś być przy tym świadomy, że możesz kogoś z nich używających tych samych bardzo zawodnych silników wpakować np. podczas lądowania awaryjnego w o wiele większe kłopoty( w stalowej trike z miękkim skrzydłem zatarcia były i będą częstsze , a takim PPG-iem da się wylądować bez zadrapania np. w srodku zabudowanych ogródków działkowych).
Analogicznie ten system odmiennego szkolenia ,w który dobrowolnie wdepnąłeś na wszelki "wypadek" lepiej publicznie nie polecaj i nie opisuj jako coś "normalnego" bo w sposób oczywisty dla wielu doświadczonych odpowiedzialnych pilotów z wyobrażnią bezpieczny i normalny zdecydowanie on nie jest.

Pozdrawiam Fotolot :( .
ps. do lotniarzy latających swobodnie: zdaję sobie sprawę, że się z tymi tematami powtarzam i to co wypisuję większości z Was może nie interesować a także że nawet latający Mosquitami mogą u niektórych być w pogardzie. Mam nadzieję, że będziecie wiecznie młodzi i sprawni aby za kilkanaście czy -dziesiąt lat nie popaść w takie potrzeby przyżądów ortopedycznych dla starych lotniarzy, ale na dziś polecam spotykać się jednak towarzysko z latającymi napędowo aby móc np. zobaczyć ich widoki z czasu i przestrzeni na fotografiach, których nigdy latając tylko swobodnie nie będzie dane Wam zobaczyć :( oglądanie galerii fotografii lotniczych z resztą polecam każdemu również nie latającym ponieważ wielu uważa, że łączą Nas one i uduchawiają)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez fotolot.

Odp: Na wesoło 2016/12/11 23:34 #2021969

fotolot napisał:
Witaj(wierny ;) ) Tomaszu.


Zacytowałem ten Twój stary wpis bo też trochę jeszcze jestem paralotniarzem(za kilka dni spotkamy się na corocznej wigilii w pewnej knajpce) ale od kilku lat moje serce jest bardzo związane z lotniarstwem równinnym oraz stworzeniem mądrych i legalnych podstaw do rozwoju i uprawiania tego sportu u każdego(szczególnie chodzi mi o latanie w ciszy na termice) dla lotniarzy w wieku 50+ .
Wiem konkretnie bez gdybania i okrężnych wymysłów nad celowością i sensem mniejszego zła(w ramach niezależnego reportażu zrobiłem obszerny wywiad z wieloma zacnymi ludżmi,ale najbardziej załamały mnie wydumane intencje wobec lotniarzy Twojego motolotniowego Instruktora, z kolegą zagranicznym Dilerem nie widziałem potrzeby rozmawiać bo ani mnie ani nikogo ze znanych mi pilotów jego typ zabawki wogóle nie ciekawi-wygląda jakby omyłkowo powstała kopia nie tego co nam potrzebne :( ) jak technicznie zbudować ekonomiczne i bezpieczne podstawy szkoleń od zera w kosztach jakie nas interesują czyli 2.5-3tyś.zł oraz mini doszkoleń latających lotniarzy na trike w klasie do 120kg np. za 500zł(bez labiryntów idiotycznej prawnej ślepoty).
Tak jak napisałem jestem z lotniarstwem(swobodnym i napędowym) więc nawet nie komentowałem również Twojego Tomaszu nieco podkręconego marketingowo wpisu(jak to inni paralotniarze zauważyli) jako kilkuminutowego znawcy tematu minitrajek na paraforum z którym się w połowie tak jak i na tym teraz lotniowym nie zgadzam, a doświadzczenia praktyczne w tym konkretnym temacie mam może też niewielkie ale przynajmniej ponad 104 godzinne(z innymi 760) na zasadzie takiej samej, w której najbardziej doświadzczonym pilotem Kasperwinga w Polsce jest nasz kolega Wojtek i mógłby On też dostać rozwolnienia ze strachu nabywając bezsensowne dla niego i śmiertelnie niebezpieczne nawyki ciężkiej szybkiej motolotni.- Wojtek wybacz mi jeśli wolałbyś machnąć ręką ale wiem co piszę bo sam ze względu na pomieszanie nawyków nawet nie odwrotności a właśnie tylko proprcji sterowania w bardzo trudnej sytuacji miałem ok. 12 lat temu incydent z całe szczęście nie zbyt grożnym urazem ciała dlatego dziś piszę o tym w sposób "radykalny" i zdecydowany(opiszę to kiedyć w 'bezpieczeństwie").
Jeśli mamy budować szkoleniowo do 120kg coś normalnego w Polsce to musimy to zrobić wsółpracując my piloci z jakimś otwartym na współpracę Istruktorem z jajami ,(a nie ;) "wesoła skrytożercza motolotniowa klika - Łowcy.b(aranów)"-z całym szacunkiem dla moich komicznych ulubieńców) więc wg. mnie nie licz Wojtek, że sam się wypracuje dobry projekt i dostępny (również finansowo w co nie wątpię) .W Twoim przypadku Ja i Muzyk zrobiliśmy konkretny bezinteresowny gest przekazjąc rury do budowy tandemowego Kaspra na którym jeśli wszystko się powiedzie powinieneś opracować biegunowe itp. testy i przekazać doświadczenia może Andrzejowi, może "Vedze" aby dalej jako instruktorzy "z głową" przekazywali je uczniom no i w pierwszej kolejności oczywiście spowrotem Tobie :P . Tak jak niedawno w odrodzeniu Kadry tak i w innych "rewolucjach rozsądku"przeciw starej wiadomej "klice od blokad i absurdów potrzebni będą samozwańcy( a wtedy oby znowu nie sprzedał wszystkich solidarnych niby nasz jakiś zakamuflowany ubek jak kiedyś naród i do dziś zresztą niezłomny"święty boleś" ;) )

Teraz dokończę do Tomasza: -choć jak już wspomniałem nie zgadzam się częściowo z Twoimi wypowiedziami to szanuję jak każdego Pilota i ogólnie się do nich tu odniosę(podobnie jak ktoś na paraforum).
Otóż uważam ,że jeśli zaryzykowałeś i wdałeś się świadomie czy nie świadomie w pewne "ciężko-motolotniowe" układy szkoleniowe to jest Twoje osobiste ryzyko. Osobiście odradzam ten sposób każdemu ponieważ jestem przekonany jak stworzyć odpowiedzialnie o wiele mniej ryzykowny system ale nie nazwę twojego wyboru określając go np. "nie zbyt normalnym" dlatego mam do Ciebie prośbę abyś w tym co piszesz na forach nie ulegał bezgranicznie pierwszym euforycznym doznaniom i wpływom "nawiedzonego ślepego na wszystko inne marketingu(niestety tak to widzę :( )
.Jeśli po pierwszych kilku minutach lotu na użyczonej"dilerowej" minitrajce piszesz na forum jak byś odkrył Amerykę i wyznaczasz majętnym motoparalotnirzom nowe cele sprzętowe to powinieneś być przy tym świadomy, że możesz kogoś z nich używających tych samych bardzo zawodnych silników wpakować np. podczas lądowania awaryjnego w o wiele większe kłopoty( w stalowej trike z miękkim skrzydłem zatarcia były i będą częstsze , a takim PPG-iem da się wylądować bez zadrapania np. w srodku ogródków działkowych).
Analogicznie ten system odmiennego szkolenia ,w który dobrowolnie wdepnąłeś na wszelki "wypadek" lepiej publicznie nie polecaj i nie opisuj jako coś "normalnego" bo w sposób oczywisty dla wielu doświadczonych odpowiedzialnych pilotów z wyobrażnią bezpieczny i normalny zdecydowanie on nie jest.

Pozdrawiam Fotolot :( .
ps. do lotniarzy latających swobodnie: zdaję sobie sprawę, że się z tymi tematami powtarzam i to co wypisuję większości z Was może nie interesować a także że nawet latający Mosquitami mogą u niektórych być w pogardzie. Mam nadzieję, że będziecie wiecznie młodzi i sprawni aby za kilkanaście czy -dziesiąt lat nie popaść w takie potrzeby przyżądów ortopedycznych dla starych lotniarzy, ale na dziś polecam spotykać się jednak towarzysko z latającymi napędowo aby móc np. zobaczyć ich widoki z czasu i przestrzeni na fotografiach, których nigdy latając tylko swobodnie nie będzie dane Wam zobaczyć :(



Nie rozumiem po co kolejny raz bijesz pianę na forum? Piszesz jakieś wydumane, nie sprawdzone i niczym nie poparte teorie na temat szkolenia motolotniowego.

Jak jesteś taki mądry, to załóż swoją szkołę motolotniową i zaczyni szkolić. Wtedy sam sobie odpowiesz na wszystkie swoje teorytykowania na temat szkolenia i kosztów związanych z prowadzeniem szkoły, szkolenie i tak dalej.

Ja szkoliłem się u Grześka Cedry na motolotni i wszystko było zajebiście. Bardzo dziękuje Grześkowi że nauczył mnie latać na motolotni. I nie wiedzę żadnego negatywnego zjawiska zawiązanego z szkoleniem na motolotni w lataniu na nanotrajce.
fotolot - w jaki sposób doszedłeś do takiego wniosku ze szkolenie na motolotni jest groźnie dla latania na nanotrajce? Zrobiłeś kurs motolotniowy i teraz latasz na nanotrajce? Czy jak?
Lotnia Aeros Combat 13.5GT, Paralotnia NIVIUK ARTIK5
www.aeros.com.ua
www.aerospara.com
www.kievprop.com/index.html
www.youtube.com/user/RuslanBushchak/videos
www.facebook.com/ruslan.bushchak
Skype: ruslan-b,
tel. +48 503 547 987
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Ruslan Bushchak.

Odp: Na wesoło 2016/12/11 23:45 #2021970

Witam,
Kilka myśli jakie przychodzą mi do głowy:
od młodzieńczych lat motolotnie przykuwaly moją uwagę ale z braku kasy najprostszą i najtansza formą latania okazała się paralotnia PPG,paradoksalnie im więcej latalem PPG tym mniejsze zaufanie miałem do "miękkiego" skrzydła i dlatego zrezygnowałem po zrobieniu ok 80h nalotu.
Po wejściu nowych przepisów konkretnie kategorii UL 115 odrzyla nadzieja aby latać czymś lekkim tanim i bezpiecznym.Ja akurat zainteresowałem się Kasperwingiem o którym dowiedziałem sie ładnych parę lat temu czytając artykuł w czasopiśmie Lotnictwo ultralekkie i sportowe ale głównie dużo było w nim pisane o motolotniach które mnie interesowały.Kasperwing zaintrygowal mnie swoimi wlasciwosciami lotnymi o których wyczytałem w artykule i pewnie dlatego przygodę zacząłem z nim choć pewnie byla by to Nano-trike z klasycznym skrzydlem lotniowym bo wpisuje się w to w co właśnie mi odpowiada . głównie chodziło mi o to aby mieć coś sztywnego nad głową i nie zastanawiać się kiedy ze skrzydła zrobi się kalafior.
Tak naprawdę nie ma znaczenia czy to Kasper czy Nano-trike problem będzie dotyczył każdej motoloniowopodobnej konstrukcji dopóki nie znajdzie się jakiś instruktor dalej szkoła która nie wyjdzie na przeciw sytuacji jaka w tej chwili istnieje-brak możliwości odbycia szkolenia i podejścia do egzaminu państwowego po cenie adekwatnej do klasy statku o jakim toczy się nasza rozmowa.Nie mowie zeby ktos szkolil za przyslowiowe Bog zaplac ale napewno dotychczasowe szkolenie które trzeba odbyć na ciężkiej motolotni to chyba lekka przesada.
Ucząc się latać na K-W nie bałem się nowej konstrukcji bo prędkości lądowania były bardzo małe zbliżone do paralotniowych,najtrudniej było mi wyczuć sterowanie w osi podluznej, w osi poprzecznej to pestka sterowanie jak w samochodzie.Czy szkolenie na motolotni wyrobilo by we mnie zle nawyki? Ze wzgledu na mieszane sterowanie i tak i nie ale w osi podluznej pewnie by nie zaszkodziło uwzględniając oczywiscie różnice w siłach na sterownicy,czasu reakcji skrzydła no i znacznie wiekszych prędkości szczególnie w fazie lądowania.Z pomocą instruktora Pawła zajęło mi dwa popołudnia i jeden ranek po 3-4h niskich przelotow nad pasem aby zrozumiec skrzydlo.Podkreslam że z powodu niskich prędkości szkolac się na nowej konstrukcji napewno miałem komfort nie bojąc o twarde przyziemienie gdzie konstrukcja spokojnie znosi wynikajace z pierwszych potkniec przeciążenia.
Pozdrawiam.
Podziękowali: fotolot, henryk.doruch

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Na wesoło 2016/12/12 01:55 #2021971

fotolot napisał: Paralotniarstwo jest
chronologicznie najmłodszą gałęzią wolnego
latania. Błąd tylko jest taki, że stanowi
równoleglą, więc niezależną od lotni,
ścieżkę ewolucji...

Tomek Poznański


Dzięki Wiesławie :). Przypomniałeś mi okres, gdy ponad dekadę temu, po zakończeniu latania na szybowcach, liznąwszy trochę paralotniarstwa, zainteresowałem się lotniarstwem. Jednak brak czasu i pieniędzy spowodował, że moja pierwotna fascynacja musiała poczekać aż do teraz. Wracając do ewolucji, lotnie klasyczne przetrwały w swym endemicznym środowisku, a ich ewolucja przypomina krokodyle, które przez miliony lat zachowały w zasadzie niezmienną ogólna budowę i wygląd :).
Ja, podobnie jak Wojtek M, im więcej latałem na motoparalotni, tym bardziej chciałem mieć coś bardziej sztywnego nad głową. Do szybowców droga daleka, zarówno pod względem logistycznym jak i finansowym. Nanotrajka zaś, jest obecnie dla mnie jedynie dostępną alternatywą "motoszybownictwa". Do tego, to co kocham najbardziej, czyli całkowicie niezależną logistycznie, podobną do motoparalotni.
____________________________________________________________________________________________________________

fotolot napisał: Teraz dokończę do Tomasza: -choć jak już wspomniałem nie zgadzam się częściowo z Twoimi wypowiedziami to szanuję jak każdego Pilota i ogólnie się do nich tu odniosę(podobnie jak ktoś na paraforum).
Otóż uważam ,że jeśli zaryzykowałeś i wdałeś się świadomie czy nie świadomie w pewne "ciężko-motolotniowe" układy szkoleniowe to jest Twoje osobiste ryzyko. Osobiście odradzam ten sposób każdemu ponieważ jestem przekonany jak stworzyć odpowiedzialnie o wiele mniej ryzykowny system ale nie nazwę twojego wyboru określając go np. "nie zbyt normalnym" dlatego mam do Ciebie prośbę abyś w tym co piszesz na forach nie ulegał bezgranicznie pierwszym euforycznym doznaniom i wpływom "nawiedzonego ślepego na wszystko inne marketingu(niestety tak to widzę :( )


Każde szkolenie lotnicze wiąże się z ryzykiem. Aby zminimalizować go, wybrałem instruktora, który lata aktywnie od kilkudziesięciu lat na lotniach i motolotniach, nalot ma liczony w tysiącach godzin i dodatkowo jego aktualne wyniki w sportowej rywalizacji sytuują go wśród czołówki lotniarzy w Polsce. Dla mnie ta rekomendacja była wystarczająca. Natomiast Twój system, o którego bezpieczeństwie jesteś tak przekonany, ma podstawową dla mnie wadę, po prostu nie istnieje. Gdybym miał alternatywę, to z pewnością wybrałbym tańszy, łatwiejszy i szybszy sposób uzyskania uprawnień. Co prawda dla lotniarzy jest jakaś alternatywa - zatwierdzenie indywidualnego trybu szkolenia, skracającego czas przeszkolenia do uprawnień, ale jak zwykle wiąże się to z papierkowa robotą i ULC-em.

fotolot napisał: Jeśli po pierwszych kilku minutach lotu na użyczonej"dilerowej" minitrajce piszesz na forum jak byś odkrył Amerykę i wyznaczasz majętnym motoparalotnirzom nowe cele sprzętowe to powinieneś być przy tym świadomy, że możesz kogoś z nich używających tych samych bardzo zawodnych silników wpakować np. podczas lądowania awaryjnego w o wiele większe kłopoty.


Chyba trochę za dużo mi przypisujesz intencji, bo nigdy nie miałem zamiaru komukolwiek wyznaczać celów sprzętowych. Nigdy też nie latałem na użyczonej minitrajce, latałem tylko na swojej. Raz tylko poleciałem na użyczonym "dilerowym" skrzydle Combat T, bo posiadam Discusa T. Pierwszy lot na minitrajce, to rzeczywiście dla mnie jak odkrycie Ameryki. Wcześniej tylko chłonąłem pierwsze wrażenia z lotów Marcina, który sam sobie zrobił monotrajkę i zachwyty Rusłana po lotach na tejże. Co do świadomości, że mogę się przyczynić do kłopotów kogoś, kto będzie używał zawodnych silników, to zupełnie również nie czuje się winny. Dlatego, że każdy użytkownik powinien przeczytać chociaż instrukcję użytkowania w locie swojego sprzętu, a wtedy się dowie, że nie silnik jest gwarantem jego bezpieczeństwa, zwłaszcza jak jest niecertyfikowany.

fotolot napisał: Analogicznie ten system odmiennego szkolenia ,w który dobrowolnie wdepnąłeś na wszelki "wypadek" lepiej publicznie nie polecaj i nie opisuj jako coś "normalnego" bo w sposób oczywisty dla wielu doświadczonych odpowiedzialnych pilotów z wyobrażnią bezpieczny i normalny zdecydowanie on nie jest.


Na razie nie widzę alternatywy na normalniejszy system uzyskania mikrotrajkowych uprawnień. Jeśli masz coś, możesz polecić. Sama krytyka nic potencjalnemu zainteresowanemu nie da.

Pozdrawiam
Tomek
P.S
Trochę przydługawy post mi wyszedł, ale dobra, dopóki nie ochłonę i nie uzyskam znacznego doświadczenia już nie będę komentował :)
Podziękowali: fotolot

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Na wesoło 2016/12/12 23:18 #2021973

  • fotolot
  • fotolot Avatar
  • Wylogowany
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Posty: 165
  • Oklaski: -33
  • Otrzymane podziękowania: 87
uwaga! przestrzegam ten post jest nie ciekawy i skierowany tylko do bardzo wąskiego_grona zainteresowanych sytuacją szkoleń na nanotrajki. ________________________________________________________________________________________________________



Twój system, o którego bezpieczeństwie jesteś tak przekonany, ma podstawową dla mnie wadę, po prostu nie istnieje. Gdybym miał alternatywę, to z pewnością wybrałbym tańszy, łatwiejszy i szybszy sposób uzyskania uprawnień. Co prawda dla lotniarzy jest jakaś alternatywa - zatwierdzenie indywidualnego trybu szkolenia, skracającego czas przeszkolenia do uprawnień, ale jak zwykle wiąże się to z papierkowa robotą i ULCem



Na razie nie widzę alternatywy na normalniejszy system uzyskania mikrotrajkowych uprawnień. Jeśli masz coś, możesz polecić. Sama krytyka nic potencjalnemu zainteresowanemu nie da.


Cześć Tomasz, dzięki za odpowiedż i miło Cię poznać :) .
Rozumiem Twoje jak i wielu z nas zagubienie i niecierpliwość przez to że narazie w PL faktycznie nie mamy dobrego wyboru .
Sorry trochę się wobec Ciebie zapędziłem odnosząc wrażenie, że jesteś interesowo powiązany z tamtymi dwoma Panami.
Jeśli chodzi o motoszybowanie na takiej mikrotrajce to oczywiście cieszę się ze spełnienia marzeń i życzę Ci wiele radości z latania chociaż większość z sprawnych fizycznie do takiego typu latania używa bardziej opływowego Mosquito ale komfort podobno już nie ten a i wyszkolenie i latanie wydaje się raczej bardziej ekstremalne(tak mi się wydaje bo bałem się o Atosa i nawet komara fizycznie nie wypróbowałem zastępując go innym prawie równie lekkim rozkladanym stelażem pomocniczym.
Odnośnie systemów szkoleń o wiele bardziej bezpiecznych dla 120kg to istnieją , problem w tym ,że pojedynczym osobnikom Instruktorom zależy aby nie zaistniały w Polsce (( ;) gdyż niektórzy jako bankruci z wyboru z lewymi rękoma liczą jeszcze na wykorzystanie choćby pojedynczej "iskry" nadziei lub że złapią zagubione nowe stadko aby je ogolić z wełny brutalnie swoimi siekierami bo profesjonalnie przeznaczone nożyce musiałyby kosztować ,a tak po polsku pragną mieć wełnę i obdartą skórę- to tylko tak w ramach kabaretu "Łowcy.b". ;) ).
Odnośnie nauczycieli Mistrzów z referencjami to wspominałem nie dawno właśnie o jednym z najlepszych i znanym z mediów,który naciągał oprócz kolegów tak dla śmiechu też sponsoringowo bardzo duże firmy )ale dziś już to zostali podobno w większości odpowiedzialni"Apostołowie"-ale za obowiązkowe 10tysi,(u Czechów 860E)historia upadłego dziś motolotniarstwa pokazała ,że to właśnie Ci najbardziej zawzięcie ambitni okazali się też najbardziej zachłanni technicznie i materialnie(Tanargi swoje kosztują) ja osobiście jako latacz rekreacyjny miałbym głęboko z tyłu takie publiczne sportowe wypociny jeśli gość zdradziłby swoje gniazdo jako niby wszechwiedzący znawca tylko dla swojej ustawki i wyrywania grubych srebrników, dziś dzikie getto ma ok.70%:( . Ogólnie współczuję motolotniarstwu nawet temu bogatemu i życzę podrapania się po głowach i odbudowy czegoś nowego z Bogiem i dostępnego dla Ludzi również tych latających nie daleko i rekreacyjnie :)
"Krytyka" z wyobrażnią oraz intuicją techniczną to podstawa dalszego rozwoju-Muzyk podał przykłady szkoleniowych trajek Toniego i Petera- to jest właśnie w naszej klasie do 120 kg wg zatwierdzonych FARów Darka Lewka .
Raczej nikt w ULCu nie lata na lotniowych nanotrajkach, Kasperwingach itp. urządzeniach więc na bezpieczne opracowania techniczne od Nich moglibyśmy czekać i dalsze 100lat :( .Największym zagrożeniem bez naszej wspólnej konsultacji społecznościowej(wymaganej prawnie do zatwierdzeń projektów)i kontaktu z ULCem mogą być niby"nasi miszczuniowie",niby wszechwiedzący cisi ULCowi lobbystyczni doradcy .(żądza lobbysty= ustawkowe blokady, nadal reżimowe zniewolenie z prehistoryczną przygniatającą bramą za 10 tysi, a nie żadna logika, odpowiedzialne dostosowanie praw Far 103, Kasperwingi, Swifty itp. czy bezpieczne opracowywania dla superlekkich czy jakiekolwiek robienie dobrze naiwnym baranom! :ohmy: -wg. wywiadu "czarnych baranów" B) )
Nie znam osobiście dobrego Konstruktora będącego Instruktorem(?może Pan Vega?) ale to nie żaden problem aby do szkolenia powstała(współpracując z certyfikowaną f-mą) zwykła odpowiednio lekka max. do 45kg tandemowa duralowa trajka latająca z prędkościami np. 35-65km/h ze wznoszeniem 2m zużywająca trzy razy mniej paliwa od ciężkiej motolotni po odpowiednim dobraniu skrzydła o właściwościach pilotażowych jak jednoosobowa nanotrajka do 120kg- mogę to rozwinąć szczegółowo i pomóc technicznie ale najlepiej razem z chętnym Instruktorem po negocjacji warunków cenowych szkoleń jakie by nas ewentualnie interesowały czyli np.2,5- 3 tyś zł dla nowicjuszy np.tylko przez pierwszy rok.

do Piotrolota - proszę zapytaj Andrzeja Binkowskiego czy możemy zadać Mu tutaj kilka pytań technicznych?
ps. mamy dobre konsultacyjne kontakty z Niemcami oraz Czechami ale bardzo by się przydała ścieżka informacji francuskich(ktokolwiek zna?) tam pod "Pulmą" są razem paralotnie i właśnie mikroloty do 120kg raczej bez ciężarowego motolotniarstwa.(- chodzi o to aby do naszych przepisów wykonawczych wybrać to co sprawdzone, najlepsze, a ewentualnie pominąć zbędne upierdliwości)



Pozdrawiam Wiesław.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez fotolot.

Odp: Na wesoło 2016/12/13 15:41 #2021974

  • JWracing
  • JWracing Avatar
  • Wylogowany
  • Pilot 100+
  • Pilot 100+
  • Pilot 400+ ŚK-brak
  • Posty: 76
  • Oklaski: -65
  • Otrzymane podziękowania: 16
Ciężko,czytać te kocopoły
Podziękowali: fotolot

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Na wesoło 2016/12/13 18:35 #2021977

  • fotolot
  • fotolot Avatar
  • Wylogowany
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Posty: 165
  • Oklaski: -33
  • Otrzymane podziękowania: 87

JWracing napisał: Ciężko,czytać te kocopoły




Cześć JWracing.

Dzięki , cieszę się, że zwróciłeś mi uwagę - napewno piszę dość krytycznie przy tym niestety rozwlekle i chaotycznie więc spodziewałem się :blush: )

Konstruktywnie poparta "Krytyka" to bardzo naprawcza i budująca rzecz więc mam do Ciebie(i Każdego) prośbę abyś pomógł w tym temacie jeśli Cię akurat on interesuje lub zkrytykował z uzasadnieniem co kolwiek Cię drażni w tych "kocopołach"bez skrupułów :( a być może mam nadzieję wyjdzie to na dobre mi i temu zacnemu forum. :)

Zachęcam w sprawach nadużyć napominajmy się wzajemnie Bracia i Siostry.

Pozdrawiam niedoskonały i niepokorny "czarny baran" Wiesław :unsure:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez fotolot.

Odp: Na wesoło 2016/12/13 22:01 #2021980

Kol.Wiesiek powinien pisac powoli,
bo wolno czytamy...
Podziękowali: fotolot

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez henryk.doruch.

Nanotrajkowe przemyślenia 2017/01/29 14:05 #2022117

  • fotolot
  • fotolot Avatar
  • Wylogowany
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Pilot-Uczeń, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Posty: 165
  • Oklaski: -33
  • Otrzymane podziękowania: 87
Mamy zimowy zastój w dyskusjach :( . Jak widać autor tego raczej nie interesującego motolotniowego wątku może czuć się bardzo samotnie i niezręcznie 10-ty z kolei raz odpowiadając w nim sam sobie.

Każdy lotniarz na pewno ma jakieś spostrzeżenia odnośnie motolotni ANT więc nie pozostawiajmy autora samego sobie i podzielmy się technicznym uznaniem lub poświęćmy swój minusik w oklaskach.

Ogólnie motolotnia ta dla mnie z punktu widzenia technicznego lotniarza jest kolejnym powieleniem tego samego błędu, które popełniły w konstrukcjach ciężkie stalowe motolotnie określone też żartobliwym mianem "zmotoryzowane wrota od stodoły".

Z uwagi ,że ANT jest produktem seryjnym i miała wydany certyfikat typu niestety wymaga ona w PL kosmicznie drogiej licencji dla ciężkich motolotni.

W konstruowaniu amatorskich mikrotrajek 25-40kg, ciężar i zapotrzebowanie mocy ma bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo ze względu na przytłaczającą statystyczną zawodność współczesnych silników do PPG (to osobny temat).

Komentując ANT z silnikiem elektrycznym to jest raczej przykład humorystycznego nowatorstwa bo wg. najnowszych tendencji jest trend na silniki elektryczne w urządzeniach lekkich, zdolnych szybować ale nie takich o opadaniu prawie 2m/s

Jak na razie niestety napędy elektryczne z ciężkimi bateriami(o sensownej pojemności) pod względem wagi wypadają gorzej od lekkich napędów spalinowych .

Zamiast drogich i nie praktycznych w szybowaniu ANT moich kilku kolegów interesuje opracowanie planów i realizacje z lotniczych lekkich materiałów amatorskich mikrotrajek , których komplikacja techniczna wg. mnie jest na tym samym poziomie jak do PPG (np. jak Pulma 2000+ owiewka która będzie dostępna dla każdego amatora jeszcze w tym sezonie jeśli odblokujemy nasze(,a nie motolotniarzy450kg)lekkie FARy.

Poniższy przykład wielokrotnie lżejszego trike-elektryka wydaje mi się praktyczniejszy lotniowo od powyższego ANT z filmiku(jeśli uważacie że jestem w błędzie to podyskutujmy). Jestem przekonany, że z kolei niektóre polskie amatorskie mikrotrajki ( po zdroworozsądkowej ich legalizacji dla pilotów lotniarzy) będą bardziej opływowe od układu przykładowej lotniowej ES-trike na foto:

Załączniki:
Podziękowali: Wojtek M

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez fotolot.

Nanotrajkowe przemyślenia 2017/01/29 23:48 #2022122

fajne takie latanie. ciche. ciekawe ile baterie daja rade takiego walesania sie po niebie..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Leslawsterylnymichalo
Zasilane przez Forum Kunena