Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Sekretny klucz Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Ubezpeczenia na 2019 ???

Ubezpeczenia na 2019 ??? 2019/01/10 22:04 #2023644

  • piot
  • piot Avatar Autor
  • Wylogowany
  • ...
  • ...
  • Posty: 21
  • Oklaski: 2
  • Otrzymane podziękowania: 49
Nowy sezon zbliża się … oby:)
Poniżej opisane zdarzenie miało miejsce 03.08.2018 na Jaworowym. Powinno dać do myślenia w zakresie wyboru ubezpieczeń na 2019.
Dotychczas, roczne ubezpieczenie OC kupowałem w „Finansowej Chacie” - ubezpieczenie realizowane przez Hestie. W przypadku wyjazdów na latanie za granicę, dodatkowo kupowałem ubezpieczenie NW dedykowane dla paralotniarzy/lotniarzy, uwzględniające akcję „poszukiwawczo – ratowniczą” na sumę 50tyś zł. NW kupowałem przez stronę „Finansowej Chaty” – ubezpieczenie PZU Wojażer. Po zawarciu ubezpieczenia (NW) wraz z potwierdzeniem przesyłany jest/był komunikat mniej więcej takiej treści: „możesz latać bezpiecznie, jesteś ubezpieczony” (cytat z pamięci…)

Startowałem z północnego startowiska przy odchyłce wschodniej (siła wiatru 4-6m/s, kierunek 30-70). Bezpośrednio po stracie miałem bezpieczny zapas wysokości. Chciałem jak najszybciej przejść na wschodnią stronę Jaworowego. Pośpiech okazał się zgubny… Po około 30 sekundach lotu wszedłem w rotor odrywający się od wschodniego żebra. Skrzydło utraciło siłę nośną (błyskawicznie kilka/kilkanaście metrów w dół…) jednocześnie zostałem obrócona prawie prostopadle do zbocza. W tym momencie na bezpieczne odejście nie widziałem mozliwości. Do wyboru było mniej lub bardziej kontrolowane przyziemienie w trudnym terenie. Zdecydowałem dokręcić do zbocza i usiąść na drzewach, które wydawały się w miarę „puchate”. Drzewowanie w pewnym zakresie było kontrolowane, było to jednak zdarzenie niebezpieczne. Samo drzewo okazały się wysokie - ponad 40 metrów. Pień od ziemi do wysokości 20-25 metrów bez żadnych gałęzi bocznych. Samodzielne zejście niemożliwe, a na dodatek cienka linka z ciężarkiem pozostała w pokrowcu od uprzęży… Akcja sprowadzenia na ziemię przez Horska Służbę trwała około 3 godzin.
PZU odmówiło uregulowania opłaty za akcję HS argumentując, że nie była to akcja ani poszukiwawcza - bo nie było zaginięcia (…byłem na drzewie w lesie więc wiadomo gdzie…) ani ratunkowa bo nie wymagałem pomocy medycznej (… bezpośrednio po uderzeniu byłem w szoku, ale po sprowadzeniu na ziemię było już ok i stwierdziłem, że pomocy medycznej nie wymagam…)
Zgłoszenie do PZU wykonałem telefonicznie w dniu zdarzenia. Po otrzymaniu odmowy złożyłem reklamację, która również została odmownie rozpatrzona. W dniu dzisiejszym otrzymałem informację ze strony brokera i „Finansowej Chaty”, że PZU podtrzymuje decyzje odmowy.
Przypuszczam, że w rozumieniu osób latających właśnie od takich i podobnych sytuacji próbujemy ubezpieczać się.
Z doświadczenia wiem, że PZU Wojażer i oferta NW „Finansowej Chaty” to fikcja… Więc jak skutecznie ubezpieczać się na 2019?
pozdrawiam w 2019
Piotrek

W załączeniu fragment korespondencji z PZU i „Finansową Chatą”

Re: Fwd: SR.139.787 - reklamacja odmowy likwidacji szkody
Odebrane x

Finansowa Chata
15:32 (6 godzin temu)


do ja



Panie Piotrze
Przesyłam odpowiedz jaką otrzymałam od brokera w Pańskiej sprawie
SR.139.787 (Piotr Dzierżanowski)
PZU podtrzymało swoje stanowisko, jednak w tym przypadku wygląda na to, że słusznie. Wg opisu zdarzenia pan Dzierżanowski nie zaginął, a to jest warunkiem pokrycia kosztów poszukiwania osoby ubezpieczonej. Tutaj – w mojej opinii - prawdopodobnie doszło do błędnej interpretacji warunków ubezpieczenia. Ktoś przyjął potoczne rozumienie kosztów ratownictwa, gdzie ubezpieczyciela obowiązuje definicja z OWU.
Pozdrawiam serdecznie
Agata Bielska
W dniu 2018-10-10 o 16:21, Piotr Dzierżanowski pisze:



Forwarded message
From: Piotr Dzierżanowski <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.>
Date: śr., 10 paź 2018 o 12:07
Subject: SR.139.787 - reklamacja odmowy likwidacji szkody
To: <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.>

W dniu wczorajszym 10.10.2018 (po interwencji telefonicznej) otrzymałem drogą mailową decyzję odmowy likwidacji szkody SR.139.787
W uzasadnieni odmowy jest napisane:
polisa ubezpieczeniowa nr.1018574601 obejmuje swoim zakresem koszty poszukiwania i ratownictwa w przypadku gdy dojdzie do zaginięcia osoby ubezpieczonej. W związku z tym, że pomoc która została panu udzielona dotyczyła jedynie pomocy w znalezieniu się na ziemi - nie była związana z Pana zaginięciem ani koniecznością udzielenia pomocy medycznej nie widzimy podstaw do zaspokojenia Pana roszczenia.

Z uzasadnieniem i odmową nie zgadzam się. Proszę o pilne rozpatrzenie reklamacji.
1. Zdarzenie było wypadkiem. Drzewo, na którym się znalazłem było w lesie na zboczu góry. Miało wysokość powyżej 40 metrów. Nie było żadnych szans na bezpieczne, samodzielne zejście.
2. o zdarzeniu Horska Służba została zawiadomiona drogą radiową przez osoby trzecie (innych pilotów). Od zgłoszenia do lokalizacji drzewa przez ratowników HS i rozpoczęcia akcji ratunkowej upłynęła blisko godzina.
3. na drzewie wisiałem w pozycji niestabilnej co zagrażało bezpośrednio życiu. Mój stan po uderzeniu w koronę drzewa był nieokreślony. Rezygnacja z hospitalizacji nastąpiła po ponad 3 godzinach. Po sprowadzeniu na ziemię, po oględzinach i udzieleniu wstępnej pomocy przez ratowników HS
4. sama akcja sprowadzenia na ziemię była akcją ratunkową. Bez pomocy ratowników nie było możliwości bezpiecznego zejścia. Zostałem zwieziony na linach po założeniu stanowisk asekuracyjnych. Ta część akcji - od lokalizacji drzewa do wejścia ratowników - trwała ponad godzinę. Zabezpieczenie i zjazd na ziemię kolejne pół godziny.
5. rachunek wystawiony przez HS tyczy ratowania życia osoby, nie sprzętu. W akcji uczestniczyło trzech ratowników HS. Łącznie od momentu zgłoszenia do zakończenia trwała około 3 godziny. Sprzęt (lotnia) pozostał na drzewie, nie były objęte akcją
W powszechnym przeświadczeniu pilotów lotni i paralotni, narciarzy, żeglarzy... zawierane ubezpieczenie PZU Wojażer, obejmuje ochroną przy tego typu zdarzenia. Sam zawierałem je wielokrotnie (przy wyjazdach lotniarskich, żeglarskich i narciarskich) w przekonaniu, że jestem chroniony. Zapisy w polisie dostarczanej przez brokera (Finansowa Chata) są następujące:
...Szkody będące następstwem uprawiania paralotniarstwa, paralotniarstwa z napędem, motoparalotniarstwa, skoków
spadochronowych, lotniarstwa, narciarstwa, snowboardu, nurkowania, żeglarstwa oraz sportów z wykorzystaniem latawców....... w tym, m.in. Koszty poszukiwania i ratownictwa do 50.000 zł...
Jeżeli tak nie jest, to znaczy jeżeli zdarzenia podobne do przytoczonego nie są objęte ochroną polisy Wojażer to proszę o dokładne uzasadnienie - czemu tak nie jest. Uzasadnienie pozwoli na bardziej świadomy wybór ubezpieczycieli w środowiskach osób uprawiających sporty wysokiego ryzyka.

Piotr Dzierżanowski
(tel 502771336)


w załączeniu:
decyzja odmowy
polisa ubezpieczeniowa
protokół HS spisany po zdarzeniu
kopie rachunków do uregulowania
zdjęcie drzewa i lotni na drzewie wykonane po sprowadzeniu na ziemię - widać wysokość drzewa i liny zjazdowe
link do filmu na YT pokazujący samo awaryjne lądowanie na drzewie (film w wersji prywatnej - zakaz rozpowszechniania)


[/i][/size][/color][/i]
Podziękowali: Leslaw, bodzio

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ubezpeczenia na 2019 ??? 2019/01/11 19:06 #2023645

  • piotr6641
  • piotr6641 Avatar
  • Wylogowany
  • Pilot, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Pilot, Sponsor lotnie.pl 2016
  • Posty: 543
  • Oklaski: 25
  • Otrzymane podziękowania: 396
Podobne zdarzenie paralotniarza
groups.google.com/forum/#!topic/pl.rec.paralotnie/EIJH65C3A4g

Jednym słowem takie oferty NNW to fikcja. Szkoda, że dedykowane do naszych sportów i ufamy im w ciemno.
Lotnia: Atos, Seedwings Merlin 158, Atlas,
napęd własnej konstrukcji
ŚK od 2011

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ubezpeczenia na 2019 ??? 2019/01/11 20:20 #2023646

Czyli jak rozumiem przy lądowaniu na drzewach należy albo nie podawać swojej pozycji przez radio albo wybierać do lądowania drzewa z dala od uczęszczanych szlaków wtedy będzie to akcja poszukiwawcza zaginionego. Ewentualnie pociąć się nożem żeby była to akcja ratunkowa. Śmiechu warte mam nadzieje że sprawa zakończy się w sądzie gdyż po pierwsze występowało zagrożenie życia po drugie brak możliwości udzielenia pomocy to już podchodzi pod akcje ratunkową i zaginięcie. Zaginięciem osoby w rozumieniu zarządzenia jest zaistnienie zdarzenia, uniemożliwiającego ustalenie miejsca pobytu osoby fizycznej i zapewnienie ochrony jej życia, zdrowia lub wolności, wymagające jej odnalezienia albo udzielenia pomocy.
Nie traktuj życia poważnie i tak nie wyjdziesz z niego żywy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Leslawsterylnymichalo
Zasilane przez Forum Kunena